Menu rozwijane

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Shettly. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Shettly. Pokaż wszystkie posty

14 stycznia 2017

Pytania&Odpowiedzi


Przeglądając ostatnio wyniki ankiety dotyczącej wywiadów, zauważyliśmy, że nasze redaktorki uzyskały wysokie miejsca. Zainspirowało to Nas do stworzenia posta, w którym odpowiemy na Wasze pytania związane z blogiem oraz nami na momio. 

Piszcie czy pytacie się konkretnej osoby, czy wszystkich.
Pytania zadawajcie w komentarzach, bądź pod tym wpisem:
Dzięki!(:

08 stycznia 2017

Moje ulubione Animo - króliki i ryby

Cześć!
Tutaj Shettly i na wstępie chciałabym was przeprosić, że nie było ulubieńców tygodnia, ale byłam na kuligu i wróciłam dopiero o północy, więc nie miałam już siły pisać posta. Napiszę dopiero w następny piątek (o ile w ogóle się dostanę tutaj na stałe). Dzisiaj "Moje ulubione Animo", a tym razem, to króliki i ryby.









1. Holenderski miniaturowy 
To najzwyklejszy królik, ale bardzo mi się podoba. Jeżeli chodzi o samo zwierzę, to jakoś nie jest mega fanką królik, ale ten naprawdę mi się spodobał. Jego kolor jest piękny i chyba tym mnie tak naprawdę oczarował.





2. Królik szynszylowy
Pierwszy raz słyszę o takiej rasie, ale nie jestem znawcą królików, więc wybaczcie. Jednak bardzo mi się spodobał, a te jego uszka... słodziutkie! Zwykły, szary, ale coś w nim jest. Cena nie jest za wysoka co jest wielkim plusem.





3. Jeż
Ostatni w tej kategorii nie królik, a jeż. Osobiście uwielbiam jeże, a ten jest słodki i nawet nie drogi, no bo niektóre kosztują po 10000 diamentów, więc on jest w zasadzie o wiele tańszy. I do tego ma ten pomarańczowy smoczek w buzi, który dodaje mu uroku.




4. Delfin
I tutaj najdroższy, czyli delfin z kategorii ryb. Nic mi się tam nie spodobało (w sensie żadne zwierzę), ale delfinka bardzo polubiłam. Ogółem lubię te zwierzę, a tu prezentuje się znakomicie. Cena nie jest taka zła, aczkolwiek mogło być lepiej.




To na tyle w tym poście. Jak widzicie więcej moich ulubionych Animo było w poprzednich kategoriach, a tutaj jakoś nic aż tak bardzo mi się nie spodobało. To już ostatnia część tej mini "serii". 


Podobają wam się te Animo?
Który jest waszym ulubionym?
Które chcielibyście mieć?
Czy podobają się wam moje ulubione Animo?












02 stycznia 2017

Pani wiosna, lato, jesień, zima

Cześć!
Tutaj Shettly. Dzisiaj post poświęcony jest tylko i wyłącznie wiośnie, lecie, jesieni, zimie.. czyli porom roku. Otóż postanowiłam stworzyć parę loków do tych czterech pór roku. Sama jestem ciekawa jak mi to wyjdzie. Mam nadzieję, że wam się spodobają.



Wiosna
Tak wygląda wiosna w moim wykonaniu. Musiała się tu znaleźć biała, długa suknia z kolorowymi kwiatami. Różowe baletki i kolorowe kolczyki. Postanowiłam dodać tutaj jeszcze biały kapelusz z niebieskim wykończeniem. Włosy, które idealnie tu pasują, bo są delikatne, dziewczęce, takie właśnie jaki wiosna. Lekki makijaż i piegi, bo nie wiem jak wy, ale ja zawsze wyobrażałam sobie wiosnę całą w piegach. Efekt mi się podoba, ale to nie jest mój styl.




Lato
Ojej... coś mi chyba nie wyszło... na pierwszy rzut oka wygląda to dość dobrze, ale jak się przyjrzę, to szczerze niezbyt mi się to podoba. Ta "sukienka" wygląda całkiem ładnie i kolorki też mi się podobają, takie letnie. Buty, które wyglądem przypominają sandały na koturnie pasują kolorystycznie. Włosy tak średnio tu pasują i ten wachlarz... źle zrobiłam, że go tu dałam. Bez niego byłoby o niebo lepiej. Kolczyki też bym odjęła, bo wcale nie są tu ładne. Soczewki mogą być. No, średnio mi się podoba. Chciałam zrobić jakąś "szaloną" kreacje, bo zawsze wyobrażałam sobie szalone lato, to jednak nie wygląda to dobrze.




Jesień
Hm... całkiem nieźle. Bardzo podoba mi się ta kremowa narzutka, którą znalazłam w sklepie i świetnie odgrywa rolę jesieni. Czarne jeansy, bo jesień jednak kojarzy się z szarością i ponurą atmosferą. Bordowe buty na obcasie i ciemne włosy związane w kucyk. Nie ma tu żadnych dodatków, ponieważ uważam, że zniszczyłoby to efekt. Dodałam jeszcze te liście, które bardzo tu pasują i wygląda to na jesień. Mój styl, moje kolory i naprawdę super to wyszło.





Zima
Nadszedł czas na zimę. Postawiłam tutaj na sweterek trochę w klimacie świątecznym, ponieważ zima kojarzy mi się ze świętami, bo przecież jest Wigilia. Do tego białe, zwykłe jeansy, bo zima od zawsze kojarzy się ze śniegiem. Bordowe kozaczki i do nich dobrałam szalik, który osobiście uwielbiam i w tym kolorze i w szarym. Moje ulubione włoski za szafiry i czapeczka. Jedyne co jeszcze tu dodałam to szminka i nie ma tu makijażu. Nie ma go, ponieważ nie wiem czemu, ale zima kojarzy mi się ze wczesnym wstawaniem, krótkim dniem i mrozem. Nikomu nie chcę się robić makijażu, chodzić do szkoły czy do pracy. Tak, jestem dziwna, wiem o tym. Strój bardzo mi się podoba chociaż zimę niezbyt lubię.



1. Jesień
2. Zima
3. Wiosna
4. Lato


Tak moim zdaniem prezentuje się punktacja. Przyznałam miejsce i według mnie jesień wyszła mi najlepiej, a najgorzej te nieszczęsne lato. 


A wy jak uważacie? Która stylizacja jest najładniejsza? 
Którą porę roku lubicie najbardziej?











27 grudnia 2016

Kreacje na... #1

Cześć!
Z tej strony Shettly. Dzisiaj pierwszy post z serii "Kreacje na...", która polega na tym, że wybieram jakieś wydarzenie (np. wyjście na randkę) i tworzę do tego look. Oczywiście wydarzenia wybieram sama, a ubrania mogą być ze sklepu, ale też z mojej szafy. W każdym poście będą trzy stylizacje.



Wyjście na randkę
Tak się prezentuje stylizacja. Jestem bardzo zadowolona z efektu i szczerze wam powiem, że gdybym miała takie ubrania, to poszłabym tak na jakąś randkę czy coś w tym stylu. Włoski są po prostu cudowne, delikatne i dziewczęce, a sukienka ślicznie wygląda w tym kolorze. Kokarda w białe kropki, aby nie było pusto no i buty, ale ich mało co widać. Mocny makijaż i moje ulubione piegi, a także szminka w delikatnym kolorze. Nic dodać, nic ująć, bo bardzo mi się podoba!





Wyjście do kina
Chciałam, aby stylizacja była prosta i mało skomplikowana. Otóż wyjście do kina z przyjaciółmi nie wymaga jakiegoś super i bardzo modnego stroju. Wybrałam szarą bluzkę (a właściwie nazwałabym to bluzą) w różowe gwiazdki. Zwykłe szare jeansy i szare, sportowe buty. Całość dopełniają kolczyki również w gwiazdki i piękne fryzura. Oczywiście musiał się tu znaleźć makijaż i piegi. Podoba mi się, ale szału nie ma.






Wyjście na koncert rockowego zespołu
Wyjście na koncert ulubionego zespołu wymaga dość dobrego ubioru. Nie bez przyczyny wybrałam właśnie rockowy zespół, bo ten look, który widzicie jest zrobiony przeze mnie już dość dawno. Bluzka z czachą, która wcześniej nie robiła na mnie wrażenia, to teraz razem z tą kurtką świetnie wygląda. I te świetne wojskowe spodnie, moje ulubione. Przełamaniem są buty, zupełnie innego koloru niż reszta. Włosy związane w kucyk i wypuszczone kosmyki. Makijaż, piegi i oczywiście kolczyk po ustami. Dodaje to takiego charakteru i rzeczywiście można by iść tak na koncert. Podoba mi się.





Najładniejsza stylizacja moim zdaniem, to "Wyjście na randkę", a najgorsza niestety na "Wyjście do kina". Ogółem, to jestem zadowolona ze stylizacji. 


Który look podoba wam się najbardziej?